czwartek, 13 stycznia 2011

ręczne granaty

Granaty są jednym z głównych elementów uzbrojenia współczesnej piechoty, przeto może być pewną niespodzianką fakt, że używano ich powszechnie w walkach między muzułmanami i chrześcijanami w okresie krucjat. Palne ciecze po raz pierwszy zastosowała na wojnie armia Bizancjum, ale około 1000 r., według ówczesnych zapisków, w całym świecie islamu obrońcy oblężonych miast posługiwali się granatami ze szkła lub ceramiki, wypełnionymi gazoliną. Miotali je na żołnierzy przeciwnika i jego wieże oblężnicze ręcznie lub za pomocą katapult.

Jeszcze do niedawna brakowało jednak dowodów archeologicznych, potwierdzających świadectwa literackie, z jednym możliwym wyjątkiem. W XX w. na całym Środkowym Wschodzie, od Egiptu do Samarkandy, archeologowie znajdowali jajowate naczynia ceramiczne, czasami ozdobione motywami heraldycznymi lub napisami, takimi jak: „chwała” i „Allah”. Nikt nie ma wątpliwości, że są to średniowieczne wytwory kultury islamskiej, natomiast długo debatowano, jakie było przeznaczenie tych tajemniczych przedmiotów. Jedna szkoła twierdziła, że to naczynia do przechowywania rtęci, druga – że nie wykorzystane granaty.

Studium Petera Pentza z Muzeum Narodowego w Danii, opublikowane w 1988 r., całkowicie zmieniło sytuację. W latach trzydziestych duńscy archeolodzy, prowadzący prace wykopaliskowe w syryjskim mieście Hama, znaleźli dziwnie wyposażony trzynastowieczny warsztat, w którym nie wiadomo po co produkowano asfalt. Interpretacja Pentza w pełni wyjaśnia sytuację. Jeśli przyjąć, że był to warsztat do produkcji granatów, to można wytłumaczyć wszystkie tajemnicze cechy warsztatu. Znajdowało się tam palenisko do destylowania gazoliny, duży dzban z pokrywką, wpuszczony w podłogę, aby zabezpieczyć benzynę przed przypadkowymi iskrami, a szczeliny w ścianach zapewniały odpowiednią wentylację. Na zewnątrz znajdował się duży dół wypełniony muszlami potrzebnymi do wyrobu wapna, które dodawano do gazoliny. Warsztat z pewnością produkował pokaźną liczbę granatów, ale wszystko to nie zdało się na nic, ponieważ w 1259 r. mongolskie hordy zdobyły i zniszczyły miasto.

Islamskie granaty z gliny, stosowane w walce z krzyżowcami.

Chińczycy przejęli pomysł granatów od arabskich kupców. W początkach XII w. wytwarzali granaty z gliny. Wśród rzeźb z 1128 r. w buddyjskiej świątyni jaskiniowej w Da zu w Sichuanie znajdują się dwie nadzwyczajne figury demonów. Jeden z nich trzyma w rękach broń palną, a drugi, po przeciwnej stronie jaskini, ma w rękach jajowatą bombę. Wyraźnie widać zapalnik i smugę dymu unoszącą się nad prawym ramieniem demona.

Chiński demon szykuje się do rzucenia dymiącego granatu. Rzeźba ze świątyni jaskiniowej Da zu w Chinach, 1128 r.

W 1127 r. chiński kronikarz Yuan Haowen zanotował opowieść o tym, jak myśliwy Tie w niecodzienny sposób wykorzystał granat na polowaniu:

„Pewnego wieczoru natknął się na wielką liczbę lisów. Znając ścieżkę, po której chodziły, zastawił pułapkę, a podczas drugiego nocnego obchodu wspiął się na drzewo, mając przymocowane do pasa naczynie z prochem. Grupa lisów bezmyślnie podeszła pod drzewo. Wtedy myśliwy zapalił lont i zrzucił naczynie w dół; wybuchło z wielkim hukiem i przeraziło lisy. Były one tak ogłupiałe, że wpadły natychmiast w siatkę, którą na nie zastawił. Myśliwy zszedł z drzewa i zabił wszystkie lisy dla ich futra”.

James Peter, Thorpe Nick - Dawne wynalazki - Świat Książki - Warszawa 1997 - s. 193-195

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz